Charlie Banana i… wielki zawód

1 Lip

Potestowawszy różne pieluchowe rozwiązania, stwierdziłam, że niestety na noc ani jedno nie spełnia swojego zadnia: ranek witany był nie tylko mokrą pieluchą, ale także mokrą piżamą, kocem i prześcieradłem. Dlatego wciąż na noc sięgałam po pampersy, ale któregoś dnia postanowiłam, że zaszaleję i kupię pieluchę na noc. Tylko jedną, bo cena dość ciężka – zakładając, że pampers kosztuje 70 groszy, to za cenę tej pieluszki można by kupić 100 pampersów. Wybierałam długo i w końcu zdecydowałam się na Charlie Banana w kolorze pastelowa zieleń – mnogość kolorów to duża zaleta (są też takie ze wzorami). Kolejną jest regulacja pieluchy – wokół nóżek są wszyte gumki, dzięki czemu można pieluszkę  dopasować. System napów to istny poemat – są tak umiejscowione, że pielucha przylega idealnie – pupa jest zgrabna, nic nie wisi ani nie utrudnia chodzenia. Jest to pieluszka typu kieszonka, więc z wszytym polarkiem – wszystkie materiały bardzo miękkie, delikatne, nic nie uwiera. Świetne wykonanie.

Skąd zatem ten tytułowy zawód? Otóż stąd, że:

1. jest znacznie węższa i pasują do niej tylko wkładki z tego zestawu – inne, o standardowej szerokości się nie mieszczą,

2. po wypraniu, wysuszeniu i założeniu na noc… mimo 2 wkładek mokre było wszystko, łącznie z materacem,

3. polarek wydaje się wręcz wyciągać wilgoć na zewnętrzny materiał,

4. pielucha nie sprawdza się także w dzień – jest zakładana w ostateczności, jak już inne się skończą, ponieważ po jednym siknięciu dziecko ma mokre ubranko, mimo, że sama pielucha prawie sucha,

5. nie sprawdza się także jako otulacz (czyli wkładka na wierzch, a nie do środka), wtedy też przecieka,

6. próbowałam jej używać i tak, i siak, i z innym wkładem, i nie chce być inaczej – zupełnie się nie sprawdziła.

Jeden komentarz w “Charlie Banana i… wielki zawód

  1. HEj,
    powiem Ci, że bardzo mnie dziwi Twoja opinia.
    Mój synek ma miesiąc. Od dwóch tygodni pieluszkuję go wielorazówkami – głównie CHB i jestem bardzo zadowolona.Przecikał mi się chyba dwa razy (pampersy przesikiwał non-stop) jak zakłądałam pieluszkę na szybko i nie ułożyłam jej wokół nóżek. Nigdy natomiast polarek nie wyciągnął wilgoci na zewnętrzny materiał. Używamy ich też na długie spacery i jest super!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *