Wyprawka dla noworodka – 10 rzeczy, które musisz mieć

5 Mar

Spodziewasz się dziecka: radość, euforia, przerażenie, lęk, zwłaszcza ten dotyczący finansów. Ceny w sklepach są kosmiczne, a ilość gadżetów zatrważająca – co kupić, co wybrać?W necie znajdziecie mnóstwo list i artykułów na ten temat, pozwolę sobie dołączyć się do tego nurtu z perspektywy mamy doświadczonej. Nie chcę jednak wypisywać kolejnej listy oczywistej w rodzaju: 5 bawełnianych śpioszków, 2 coś tam… U mnie taka lista trochę na opak, bo nie zachęcająca do jak największych wydatków, lecz do jak najmniejszych, czyli lista minimum, tego co naprawdę niezbędne. I tak są to wydatki niemałe.

1. Ubranka dla noworodków – kupuj używane, bo są niezniszczone (takie małe dziecko nie niszczy), a dzięki temu, że ktoś je wielokrotnie uprał, to są pozbawione wszelkiej szkodliwej chemii i za grosze masz ciuchy jak z bawełny organicznej. Więcej o zaletach poszczególnych ciuszków w kategorii “wdzianko“.

2. Butelka ze smoczkiem. Nawet jeśli masz zamiar karmić piersią, taka rzecz jest niezbędna, bo nie wiadomo, co się może zdarzyć – w 6 tygodniu musisz iść na przegląd podwozia do ginekologa – możesz tam zabrać dziecko? Jeśli nie, to osoba zostająca w domu z dzieckiem musi mieć możliwość podania maluchowi czegoś do jedzenia. Na wszelki wypadek.

3. Laktator – dla mam karmiących rzeczy niezbędna. Model obojętny, choć ja mam swój ulubiony typ. Może być jednak taki za kilkanaście złotych do kupienia w aptece. Potrzebny w sytuacjach awaryjnych (zostawienie dziecka na czas wyjścia) oraz podczas nawału – często nawet już w szpitalu.

4. Łóżeczko – można spotkać się z opinią, że jeśli planujecie spać z dzieckiem, to łóżeczko nie jest potrzebne. Ja się z tym nie zgodzę, bo nawet jeśli dziecko będzie część nocy spało z nami, to mama lepiej odpocznie, kiedy maluch choć kilka godzin będzie spał w łóżeczku, np. dosuniętym do łóżka. Także w ciągu dnia bezpieczniej jest odłożyć dziecko w miejsce, gdzie będzie zabezpieczone przed upadkiem. Zamiast niebotycznie drogich kompletów pościeli wystarcza prześcieradło (lepiej mieć 2-3 na zmianę) i kocyk. Kołdra jest z reguły zbyt ciepła i sztywna, a poduszki nie powinno się dawać małemu dziecku.

5. Fotelik samochodowy – wymóg nie tylko prawny, to obowiązek każdego odpowiedzialnego rodzica. Posiadającego samochód – dodajmy.

6. Wózek lub chusta. To zależy od preferencji, choć osobiście uważam, że warto mieć jedno i drugie. Chusta jest rewelacyjna, gdy chcemy mieć wolne ręce, a maluch domaga się naszej bliskości. Z kolei wózek jest najlepszy na długie spacery. Moje dzieci dużo spały podczas pobytu na zewnątrz i tu chusta nie rozwiązałaby sprawy – chyba, że ktoś lubi nosić dziecko przy sobie cały dzień. Mój kręgosłup woli, kiedy czasem zamiast chusty użyję wózka, który w koszyku spokojnie pomieści chustę 😉

7. Mydło dla niemowląt – to jedyny obowiązkowy kosmetyk. Z moich testów wynika, że każde jest dobre. Czasem tańsze jest lepsze niż droższe… Mycie dziecka samą wodą czy wodą z mlekiem – do mnie nie przemawia, wydaje mi się, że skórę po zrobieniu kupy/siku trzeba umyć i tyle.

8. Ręcznik. Ręcznik z kapturem to szczerze mówiąc zbędny gadżet, znacznie lepiej sprawdzały mi się grube, frotowe ręczniki (koniecznie polskich firm) w przyzwoitych i neutralnych wzorach oraz kolorach (żadne tam baloniki i zajączki), których starsze dzieci używają do dziś! Jakoś sobie nie wyobrażam nastolatka wycierającego się ręcznikiem z kapturkiem i wyhaftowanym misiem…

9. Apteczka, a w niej: sól fizjologiczna (do przemywania oczu, nosa), odciągacz do nosa (pisałam o zaletach fridy), godny zaufania termometr, 1 lek przeciwbólowy i przeciwgorączkowy (paracetamol), waciki, gaziki, octenisept (z powodzeniem zastępuje tradycyjny spirytus), jeden krem natłuszczający i jeden na odparzenia (najczęściej wystarczy próbka, którą dostaniemy w szpitalu).

10. Pieluchy – obojętne jakie wybierzemy: wielorazowe, czy jednorazowe. Do nich potrzebne będą chusteczki nasączane lub waciki (takie większe płatki kosmetyczne) i woda, ewentualnie myjki (w wersji całkiem eko). Jednak obojętnie na co się zdecydujemy, będziemy potrzebować 10-15 pieluch tetrowych, które będą służyły do:

– podkładania w łóżeczku (gdy maluch ulewa prościej zmienić pieluchę niż prześcieradło),

– wycierania buzi prze pierwszych zupkach,

– nakrywania w upalny dzień,

– podkładania przy przewijaniu,

– i wielu innych sytuacjach.

4 komentarzy w “Wyprawka dla noworodka – 10 rzeczy, które musisz mieć

  1. Mamy karmiące piersią nie powinny podawać dzieciom butelki. Położne zalecają do karmienia dzieci albo stosowanie łyżeczek, albo kieliszków…

    • Sama jestem i byłam mamą karmiącą i naprawdę zdarzają się w życiu sytuacje, kiedy dobrze jest mieć butelkę. Ja wylądowałam w szpitalu z zapaleniem piersi – wprawdzie tylko na kilka godzin, ale dzięki laktatorowi i butelce moje dziecko tego wcale nie odczuło (już sobie wyobrażam spanikowanego tatę podającego noworodkowi mleko łyżeczką…). Można używać butelki bez szkody dla karmienia piersią. Trzeba być tylko do tego naprawdę przekonanym – moje drugie dziecko przystawiłam do piersi dopiero w 3 dobie i za nic nie chciało ssać. Ale ja wiedziałam, że będę go karmić i tak uparcie próbowałam, aż się udało. Karmi się głową, nie piersią i butelka temu nie przeszkodzi.

  2. Butelki i laktator to bardzo indywidualna kwestia, wcale nie koniecznie wszyscy muszą mieć. Karmi się głową, ale przy braku wsparcia i odpowiedniego przystawiania podawanie smoczków i butelek rzeczywiście może namieszać, chociaż niekoniecznie jest to regułą. Znam osoby, które karmiąc piersią oczywiście, nawet nie rozpakowały zakupionej jeszcze w ciąży butelki. Były próby butelki, ale dziecko skutecznie odmawiało, a dokarmiane odciągniętym pokarmem było innymi gadżetami (kubeczek Medeli).
    Podobnie znam też mamy karmiące z powodzeniem piersią, które nie mają i nigdy nie miały laktatora.
    Na wszelki wypadek warto mieć, w pewnych sytuacjach mogą okazać się niezbędne, ale nie są to przedmioty, bez których można się obejść.

    Znam też rodziny, które nie mają łóżeczka dla dzieci i sobie chwalą (niektórzy mieli łóżeczko, ale szybko zmieniło ono przeznaczenie na coś w rodzaju miejsca do przechowywania ubrań, więc wyleciało z pokoju). Ale to kwestia jeszcze bardziej indywidualna i nie da się tego przewidzieć przed urodzeniem, czy będziemy wysypiać się lepiej z dzieckiem przy boku czy nie oraz czy dziecku będzie dobrze spać razem z nami, bo z tym różnie bywa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *