Wszyst­kie żyrafy mojej Mim­bli, czyli żyrafki Fisher Price

10 Kwi

Grzechotka Fisher Price, zwana żyrafą Masajką (ze względu na kolorowe kółka na szyi) pojawiła się w naszym domu jakoś tak, bez żadnej okazji. Ot, ujęła tatę małej Mimbli swym uśmiechem i kolorystyką. I to są właściwie jedyne jej zalety, ponieważ sama zabawka jest bardzo ciężka. Zbyt ciężka, aby niemowlak zainteresowany tego typu zabawkami był w stanie ją podnieść. Zbyt nieporęczna, żeby ją chwycił i utrzymał. Nadaje się jedynie do pokazywania i potrząsania przez rodzica. Niby dużo, ale jakby nie dość.

 

 

Druga żyrafa ma ten sam, ujmujący uśmiech, ale jako zabawka sprawdza się znacznie lepiej. Sama żyrafka ma uchwyt do noszenia, ale jest dość stabilna, aby posłużyć za podparcie podczas wstawania. Wydaje 2 różne dźwięki – ładne, melodyjne, nie irytujące (nawet przy 15 powtórzeniu). Żyrafę można, a nawet należy, nadziewać specjalnymi klockami. Klocki te firma nazywa sensorycznymi, ponieważ mają rozwijać wszystkie zmysły. Dlatego klocki grzechoczą, terkoczą, kręcą się, błyszczą i wirują. Mają też różną fakturę, to znaczy wzorki w plastiku są różne. Różna jest też zawartość – zestawy klocków są tematyczne: pojazdy, jedzenie, zoo, cyrk, itp. Zabawkę można dać niemowlakowi, który będzie z radością rzucał klockami, roczniakowi, który będzie je wrzucał do żyrafy (gdy klocków jest za dużo, klapka u dołu uchyla się i klocki wypadają – daje to sporo radości), czy dwulatkowi, który z klocków ułoży wieżę. Ogólnie fajna zabawka, ale niestety trochę z rodzaju tych “dokup więcej”. Pomimo, że mamy 20 klocków, wciąż mam ochotę dokupić jeszcze jakiś zestaw, a przecież nadmiar nie służy zabawie…

Jeden komentarz w “Wszyst­kie żyrafy mojej Mim­bli, czyli żyrafki Fisher Price

  1. Akurat żyrafy Fisher Price nie posiadamy, ale ogólnie nasze dzieciaki uwielbiają zabawki tej firmy-zaczęliśmy bujaczkiem, poprzez słonia, klocki i na śpiewającym żółwiu skończyliśmy.Jeszcze kilka innych było po drodze. Ja sama jestem zachwycona ich kolorystyką i wpływem na kreatywny rozwój moich maluchów. Jest jeszcze jeden atut-tatusia-są super wytrzymałe na zrzucanie, uderzanie, kopanie, próby łamania itp, więc nie trzeba ich co rusz kleić tak jak innych zabawek 🙂 Są warte swojej ceny.

Pozostaw odpowiedź Lucyna Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *