Podsłuchiwanie dziecka – detektor tętna płodu

10 Gru

Kiedy byłam w pierwszej ciąży, możliwość usłyszenia serduszka maleństwa (teraz mającego 180cm wzrostu) była dla mnie jakimś gigantycznym odkryciem. To tak można? Usłyszeć, jak to serce pracuje? Przekonać się na własne uszy, że jest, żyje i mu serce bije? Za każdym razem było w tym coś magicznego. Pod koniec ciąży uparłam się, żeby mąż czekał na mnie w poczekalni, a nie samochodzie, bo chciałam, żeby też to usłyszał. Jego wzruszenie było ogromne.
Przy kolejnym dziecku przyzwyczaiłam się do dobrodziejstw medycyny, wypasionego usg i możliwości patrzenia na monitor w czasie badania, ale to badanie zawsze było najpiękniejszą chwilą.
Przeżyłam też chwile grozy, gdy byłam w 8 miesiącu i miałam obronę pracy dyplomowej – cały dzień w ruchu, zajęta, zaabsorbowana, dopiero po południu uświadomiłam sobie, że cały dzień nie czułam ruchów. W drodze do szpitala młody zaczął fikać, ale marzyłam wtedy o tym, żeby móc go “podsłuchać”. Gdy byłam w kolejnej ciąży, to postanowiłam takie urządzonko sobie kupić. Wybrałam jeden z tańszych modeli: AngelSounds. Jego czułość nie jest porażająca i daleko mu do tych lekarskich, ale pozwala usłyszeć ruchy dziecka i bicie jego serca. Można go podłączyć do słuchawek albo do komputera i nagrać ten śliczny dźwięk. Urządzenie się nie niszczy, nie zużywa i spokojnie może służyć kolejnej mamie, która zamiast w panice jechać do szpitala, po prostu podsłucha, co u dziecka. Warto jednak pamiętać, że znalezienie miejsca, gdzie dziecko słychać w przypadku zaawansowanej ciąży jest trudniejsze niż w jej początkach, bo jeśli dziecko odwróci się plecami, to ciężko znaleźć miejsce, gdzie detektor wyłapie dźwięk. Czasem trzeba wielu prób i posmarowania niemal całego brzucha oraz spokojnego jeżdżenia po nim urządzonkiem.

A tu można posłuchać, jak to brzmi:

2 komentarzy w “Podsłuchiwanie dziecka – detektor tętna płodu

  1. Też miałam takie urządzenie, tyle że pożyczone 🙂 Jest świetne, dzięki niemu nie denerwowałam się tak, bo wiedziałam, że z synkiem wszystko ok.

  2. Witam, ja także kupiłam Angelsounds w drugiej ciąży i jestem nim zachwycona! Nie wiem, jak mogłam przejść pierwszą ciążę bez niego 😉 Jestem w 19 tc i nie mam problemu ze znalezieniem tetna maluszka, czasem zajmuje to po prostu dłużej niż kilkanaście sekund, ja muszę się uspokoić i wygodnie położyć i wtedy dzidzia daje się “złapać” 🙂 Widziałam różne oferty, a mi udało się kupić całkiem tanio i to z oficjalej strony przedstawiciela polskiego – angelsounds.pl. Piszę o tym dlatego, że w necie jest dużo podróbek i szajsu, który nie działa a nawet może szkodzić! Więc zachęcam do zapoznania się, czy detektor ma odpowiednie certyfikaty itp i do kupna oryginalnych, sprawdzonych produktów. Pozdrawiam wszystkie Mamusie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *