Pieluchy wielorazowe Tetro – jakie są?

24 Lut

Może niezbyt przyjemnie kojarzą się z “czarnym ludem” czyli tetrą z opowieści naszych mam, którą trzeba było prać, prasować i nie wiadomo co jeszcze, ale takie nie są. Zdecydowałam się na zakup dość późno,  bo dopiero koło 8 miesiąca życia młodej i żałuję, że dopiero wtedy. Czemu? Są chłonne i dobrze otulają pupę. Kiedy składałam tetrę i spinałam ją, to zawsze gdzieś tam rąbek wyszedł spod otulacza i moczył ubranie. Tetro ma kształt dopasowany do ciałka, gumki gdzie trzeba i a) nic się nie moczy, b) nawet płynna kupa nie ucieknie. Wiąże się łatwo i wygodnie, nic nie wysmykuje spod paska (czego się obawiałam), kolorki miłe. Ponieważ jest to flanela, to na jakiś czas można nawet wygotować. Kolorki miłe. Maskujące – uznali chłopcy sadzając siostrę na poduszcze w powłoczce z identycznej flanelki. Ciekawa jestem, jak się sprawdzą podczas odpieluchowywania – mam nadzieję, że dobrze, bo głównie z myślą o tym etapie je kupowałam.

Wady? Schną wolniej – wynika to z tego, że składają się z kilku warstw. Ponieważ mocniej przylegają do skóry, to tu i ówdzie zdarzają się odgniecenia.

Warto mieć takich co najmniej 5.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *