Grasz w “Kolory” Tulleta? Gram!

5 Lip

Pierwszy rzut na kolorową, odbitą na okładce dłoń zdobiącą książkę “Kolory” wyrwał pełen podziwu i z głębi serca okrzyk mojej córki “uuuuu”. Znaczy duża sprawa. No duża, bo pan Tullet podbił nasze serca i one takie podbite, a pełne uczucia niedosytu pozostały. Wracamy do “Naciśnij mnie” i “Turlututu a kuku, to ja!“, Mi nadal też chętnie ogląda “A gdzie tytuł?“, jednak świadomość, że gdzieś tam są inne cudowne książki tego niezwykłego znawcy dzieci, nie dawała nam spokoju i z napięciem czekaliśmy na kolejną, w polskim wydaniu. Dlatego “uuuuu”. Bo się należy.

Kolory” są genialne w swej prostocie: na kolejnych stronach kolorowe kropy. Dziecko dotyka zgodnie z poleceniem żółtej i niebieskiej, a na następnej stronie ma efekt tego mieszania: zieleń. Wystarczy przejechać palcem po niebieskich i czerwonych kreskach i już jest fioletowy! Banalne? Oczywiście! Ale też genialne, bo rzeczy proste takie właśnie są.

Teraz Twoja ręka jest zaczarowana...

Teraz Twoja ręka jest zaczarowana…

Czarujemy...

Czarujemy… i oto efekt!

Bardziej fachowym językiem – książka uczy, że są trzy barwy podstawowe, a łączenie ich pozwala uzyskać barwy pochodne. Z kolei biel to wszystkie barwy, a czerń to ich brak (choć w przypadku farb trudno w to uwierzyć), w malarstwie biel rozjaśnia, a czerń przyciemnia barwy i to też jest w książce pokazane, ale po co ta teoria, jeśli to jest po prostu świetna zabawa!?

Przed obejrzeniem książki warto przygotować farby i papier, ponieważ kolejnym krokiem po jej obejrzeniu jest malowanie – to wszystko trzeba sprawdzić w praktyce. I to wielokrotnie…

Łączenie żółtego z niebieskim...

Łączenie żółtego z niebieskim…

Jak uzyskać pomarańczowy?

Jak uzyskać pomarańczowy?

No i jeszcze niebieski z czerownym...

No i jeszcze niebieski z czerwonym…

A jeśli przetrzesz rączką wszystkie kolorowe linie?

A jeśli przetrzesz rączką wszystkie kolorowe linie?

Taką łapkę trzeba odbić.

Taką łapkę trzeba odbić.

Teraz ćwiczenie powtarzamy na palcie: pomarańczowy.

Teraz ćwiczenie powtarzamy na palcie.

Nanosimy wszystkie na kartkę...

Nanosimy wszystkie na kartkę…

...i sprawdzamy, co się stanie, gdy dodamy biały...

…i sprawdzamy, co się stanie, gdy dodamy biały…

...albo czarny.

…albo czarny.

 

 

Bardzo dziękujemy Wydawnictwu!

indeks

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *